„Dzieje Tristana i Izoldy” - streszczenie - strona 12
      Dzieje Tristana i Izoldy | inne lektury | kontakt | reklama |
streszczeniaopracowaniebohaterowietest   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Dzieje Tristana i Izoldy

„Dzieje Tristana i Izoldy” - streszczenie

Wówczas czterej nienawidzący młodzieńca baronowie, przytrzymali Tristana na łóżku i grożąc królowej, szydzili i urągali jej. Przyrzekli parze „sprawiedliwą zapłatę”. Odkryli również broczącą ranę. Król powiedział, że żadne wypieranie się nie ma już sensu i poinformował Tristana, że nazajutrz umrze, na co Lończyk poprosił o litość „w imię Boga, który cierpiał mękę”. W tym czasie zausznicy podpowiadali bezwzględną zemstę. Tristan nie przestał błagać wuja, korząc się u jego stóp prosił: „(…) czyń ze mną wedle ochoty”, mając już tylko na uwadze oszczędzenie ukochanej Izoldy: „Oto mnie masz, panie, ale litości dla królowej! (…) łaski dla niej w imię Boga, Pana Naszego!”. Trzej baronowie związali młodzieńca i królową sznurami…

Lończyk cały czas pokładał ufność w Bogu i wyzwał na walkę każdego, kto ośmieli się: „podtrzymać kłamstwo, iż ją kochałem występną miłością”. Kiedy przysięgał, że nigdy nie kochał Izoldy występną miłością, zdrajcy wybuchli śmiechem. A przecież ich uczucie było jedynie skutkiem tragicznej pomyłki…

VIII – SKOK Z KAPLICY

Nowina o pojmaniu pary szybko się rozeszła, mimo nocy, w mieście: „Bogaci mieszczanie i lud ubogi - wszystko płacze”. Wszyscy biegli do pałacu, ale: „taki jest gniew króla, iż nie ma tak potężnego i tak dumnego barona, który by się odważył rzucić bodaj słówko proszące zmiłowania”. Gdy noc przeszła w dzień, jeszcze przed wschodem słońca Marek wyjechał poza miasto na miejsce, gdzie miał zwyczaj sprawować sądy i ogłaszać wyroki. Nakazał tam wyżłobienie dołu, nazbieranie „wikliny i chrustu, białych i czarnych głogów wyrwanych z korzeniem”.

O świcie kazał zwołać z całej Kornwalii szlachtę. Panowie zgromadzili się z „wielkim pomrukiem”. Nie było wśród nich takiego, który by nie płakał (prócz karła Frocyna z Tyntagielu). Wówczas król poinformował zebranych o winie Tristana i Izoldy i o wzniesionym dla nich stosie. Gdy wszyscy zażądali najpierw sprawiedliwego procesu dla oskarżonych, a w końcu „łaski i zmiłowania dla nich!”, Marek odpowiedział w gniewie, że nie będzie ani łaski, ani zmiłowania, ani oskarżenia, ani sądu, grożąc: „Przez tego Boga, który stworzył świat, jeśli ktokolwiek odważy się jeszcze żądać takiej rzeczy, spłonie pierwszy na tym stosie!”. Nakazał rozpalenie ognia i sprowadzenie z zamku Tristana.


Słudzy pognali do izby, w której kochankowie przebywali pod pilną strażą. Wlekli stamtąd Tristana za ręce związane sznurami, co było dla rycerza ogromną hańbą. Mężczyźni prowadzili go za miasto w stronę stosu. Nie byli sami – pędził za nimi w cwał rycerz. W końcu, gdy ich dogonił, zeskoczywszy z rumaka jeszcze w biegu, ujawnił swą tożsamość.

Był to Dynas, zacny marszałek dworu, który na wieść o przygodzie „śpieszył z zamku swego w Lidanie, aż piana, pot i krew spływały koniowi po bokach”. Powiedział Tristanowi, że spieszy na sądy królewskie, mając nadzieję, że zdoła odwieść króla od planowanego czynu. Przekonał strażników, by wiedli Tristana bez krępujących pęt: „gdyby próbował uciec, zali nie macie nagich mieczów?”. Ucałowawszy Tristana w usta, wskoczył na siodło i zniknął na swym koniu.

Na szczęście dla młodej pary, Bóg wysłuchał modlących się za nich mieszkańców Kornwalii i sprawił, iż podczas drogi bohater ujrzał wznoszącą się na szczycie nadmorskiej skały kapliczkę zwróconą ku odmętom. Jej najwyższa część (miejsce dla chóru) była wsparta na nagiej, wysokiej i kamienistej skale, o spadających ostro skarpach, a framuga nad przepaścią była wypełniona misternie składaną szybą: „zmyślne dzieło świętej ręki”. Tristan poprosił swych katów o pozwolenie wstąpienia do kaplicy: „Śmierć moja bliska, pomodlę się do Boga, aby zlitował się nade mną, którym Go tyle obraził”, uświadamiając, że ze świętego budynku jest tylko jedno wyjście: „(…) wiecie dobrze, iż mogę przejść tylko tą bramą i kiedy pomodlę się do Boga, trzeba mi będzie oddać się z powrotem w wasze ręce!”. Jeden ze strażników pozwolił mu wejść.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22    23    24    25    26    27    28    29    30    31    32  


Szybki test:

Na dowód śmierci Denoalena Tristan wziął jego:
a) warkocze
b) pierścień
c) konia
d) miecz
Rozwiązanie

Łuk Tristana nosił nazwę:
a) Niezawodny
b) Niechybny
c) Trafny
d) Celny
Rozwiązanie

Na pamiątkę Izolda podarowała Tristanowi:
a) pierścień
b) haftowaną chustę
c) naszyjnik
d) spinkę
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Dzieje Tristana i Izoldy” - streszczenie
Geneza utworu „Dzieje Tristana i Izoldy” i jego autorzy
Czas i miejsce akcji „Dziejów Tristana i Izoldy”
„Dzieje Tristana i Izoldy” jako przykład romansu rycerskiego
Średniowieczna obyczajowość w utworze „Dzieje Tristana i Izoldy”
Obraz fatalnej miłości w „Dziejach Tristana i Izoldy”
Elementy baśniowe w „Dziejach Tristana i Izoldy”
Nawiązania do „Dziejów Tristana i Izoldy” w kulturze
Najważniejsze cytaty z „Dziejów Tristana i Izoldy”
Bibliografia




Bohaterowie
Tristan - charakterystyka
Izolda Jasnowłosa - charakterystyka
Król Marek - charakterystyka
Charakterystyka pozostałych bohaterów „Dziejów Tristana i Izoldy”





Tagi:
Partner serwisu: