„Dzieje Tristana i Izoldy” - streszczenie - strona 5
      Dzieje Tristana i Izoldy | inne lektury | kontakt | reklama |
streszczeniaopracowaniebohaterowietest   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Dzieje Tristana i Izoldy

„Dzieje Tristana i Izoldy” - streszczenie

Tristan pożegnał rozmówczynię i po powrocie na statek po kryjomu przywdział zbroję i udał się w kierunku siedziby smoka. Po drodze minął uciekających pięciu wojowników (z jednym z nich, czerwonowłosym, zamienił kilka słów). Zobaczył zbliżającego się potwora o spiczastej głowie, czerwonych, płonących jak rozżarzone węgle oczach, dwóch rogach sterczących na czole, długich i kosmatych uszach, lwich pazurach, wężowym ogonie oraz ciele pokrytym łuską jak u gryfa. Po długiej i groźnej walce, w której bohater został pozbawiony zbroi i konia (zwierze skonało), oblany strumieniem zatrutych płomieni, serce smoka zostało przecięte na dwoje i bestia umarła. Tristan uciął jej język i schował go jako dowód w przewidywanej konfrontacji, a potem skierował się ku sadzawce w celu oczyszczenia gardła z gryzącego dymu. Nie zdążył jednak zatopić ust w zimnej wodzie, ponieważ upadł w wysokich trawach okalających jezioro.

Okazało się, że czerwonowłosy zbieg, spotkany w drodze do bramy, Aguynguerran Rudy, był kasztelanem irlandzkiego króla, zabiegającym o rękę jego córy. Choć był tchórzem, co rano uzbrojony zaczajał się i czekał na spotkanie ze smokiem (uciekał w chwilę po usłyszeniu krzyku bestii). Tego dnia, wiedziony przeczuciem, nie dobiegł do zamku lecz zawrócił z drogi i wraz z czterema kompanami zastał: „smoka bez życia, padlinę końską, tarcz skruszoną” i pomyślawszy, iż zwycięzca umarł gdzieś nieopodal wskutek odniesionych ran – odciął smoczy łeb i zaniósł królowi, zarządzając przy tym przyrzeczonej nagrody.

Król, choć nie wierzył w męstwo mężczyzny, nie zamierzał cofać raz danego słowa i wyznaczył za trzy dni spotkanie, na którym kasztelan przed wszystkimi baronami i wasalami pokaże dowody swego męstwa. Gdy Izolda Jasnowłosa dowiedziała się, iż „ma być łupem tchórza”, najpierw wybuchła długim śmiechem, by po jakimś czasie zacząć rozpaczać nad swoją przyszłością.

Postanowiła wziąć los w swoje ręce i, podejrzewając oszustwo zalotnika, nazajutrz w towarzystwie sługi Perynisa i młodszej służki i towarzyszki - Brangien udała się po kryjomu konno ku mieszkaniu zabitego smoka. Po drodze spostrzegawcza Izolda, odkrywszy dziwne ślady konia, doszła do wniosku, iż zwierzę nie było okute w jej ojczyźnie. Następnie, ujrzawszy bezgłowego potwora i martwego konia, którego narzuta pod siodło nie była dziełem Irlandczyków – podejrzewała, że smoka zabił cudzoziemiec.


Po długich i dokładnych poszukiwaniach, Brangien wśród traw bagniska ujrzała błyszczący hełm rycerza. Perynis oddychającego jeszcze Tristana zaniósł po kryjomu do komnat jego towarzyszek. Izolda opowiedziała o wszystkim matce i powierzyła cudzoziemca jej troskliwej opiece. Gdy królowa rozbierała rannego rycerza, z jego spodni wypadł zatruty smoczy język. Po chwili bohater, ocucony za pomocą ziół, dowiedział się z ust zatroskanej matki o niechybnym losie czekającym Izoldę, jeżeli za dwa dnie nie dowiedzie on w bitwie kłamstwa kasztelana. Zobowiązał się stoczyć walkę, a kobieta dokładała wszelkich sił, by wzmocnić i uleczyć jego zatruty organizm: „nakarmiła go suto i nawarzyła skutecznych leków”.

Następnego dnia Izolda przyrządziła mu kąpiel i namaściła jego ciało balsamem, przyrządzonym przez królową. Gdy uśmiechnął się na myśl, że udało mu się zdobyć przyszłą żonę króla Marka, piękna niewiasta sądząc, iż uśmiecha się, ponieważ zapomniała wyczyścić jego zbroję, postanowiła jak najszybciej to wykonać. Podeszła więc do rynsztunku Tristana, zachwycając się przepychem zbroi, jej oczy spoczęły na wyszczerbionym ostrzu miecza.

Nie mogąc uwierzyć w tożsamość wybawcy, przyłożyła na ostateczny dowód ułamek brzeszczotu wyjęty z głowy Morhołta, do wyszczerbionego fragmentu. Gdy dotarła do niej gorzka prawda, rzuciła się ku kąpiącemu się Tristanowi, okręcając nad jego głową miecz i krzycząc, że zaraz go zabije. Nie mogąc zatrzymać jej ramienia (był jeszcze za słaby), użył fortelu. Przypomniał, że już dwa razy ocaliła mu życie: uleczając go trucizny morhołtowego miecza oraz obecnie. Zapewnił także, iż to dla niej, zamierzającej teraz zostać żoną „mężnego kasztelana”, walczył ze smokiem. Na koniec powiedział, że może go zabić, bezbronnego w kąpieli.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22    23    24    25    26    27    28    29    30    31    32  


Szybki test:

Kaherdyn, udając handlarza, ofiarował królowej:
a) pierścień z bursztynem
b) opaskę z diamentem
c) złota klamrę
d) srebrna spinkę
Rozwiązanie

Na pamiątkę Izolda podarowała Tristanowi:
a) pierścień
b) naszyjnik
c) spinkę
d) haftowaną chustę
Rozwiązanie

Gdy pierwszy raz król Marek zaprosił Tristana na wieczorną ucztę, ten zagrał na:
a) harfie
b) lutni
c) flecie
d) rogu
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Dzieje Tristana i Izoldy” - streszczenie
Geneza utworu „Dzieje Tristana i Izoldy” i jego autorzy
Czas i miejsce akcji „Dziejów Tristana i Izoldy”
„Dzieje Tristana i Izoldy” jako przykład romansu rycerskiego
Średniowieczna obyczajowość w utworze „Dzieje Tristana i Izoldy”
Obraz fatalnej miłości w „Dziejach Tristana i Izoldy”
Elementy baśniowe w „Dziejach Tristana i Izoldy”
Nawiązania do „Dziejów Tristana i Izoldy” w kulturze
Najważniejsze cytaty z „Dziejów Tristana i Izoldy”
Bibliografia




Bohaterowie
Tristan - charakterystyka
Izolda Jasnowłosa - charakterystyka
Król Marek - charakterystyka
Charakterystyka pozostałych bohaterów „Dziejów Tristana i Izoldy”





Tagi:
Partner serwisu: